.

 

 

100 lat harcerstwa na Jeżycach

18 maja 2013 Park Sołacki w Poznaniu

 

 

Ruch skautowy dotarł na poznańskie Jeżyce 100 lat temu. Pierwszy pluton założył Mieczysław Depczyński i liczył wtedy kilku zaledwie członków. Potem powstawały pierwsze zastępy, drużyny, hufce. Teraz na Jeżycach jest blisko pół tysiąca zuchów, harcerzy i instruktorów. W minioną sobotę, 18 maja, świętowaliśmy swoje urodziny i z tej okazji odbył się wielki harcerski festyn w Parku Sołackim – w miejscu, do którego harcerze mają duży sentyment.

Namioty zaczęliśmy rozstawiać już dwa dni wcześniej, żeby w dzień uroczystości od samego rana goście mogli zwiedzać w pełni wyposażone miasteczko harcerskie. Obchody zaczęły się defiladą. Zaraz po niej odbył się apel, na którym członkowie naszego

hufca odznaczeni zostali Krzyżami Za Zasługi dla ZHP. Wszystkie nasze 'dobre dusze' otrzymały Srebrną Honorową Odznakę Przyjaciół Harcerstwa. Natomiast Komendant Chorągwi Wlkp. wyróżnił instruktorów odznaką „Harcerska Służba Wielkopolsce”.

No a po apelu – świętowanie! Na twarzach zuchów i ich rodziców widać było najlepiej, że wszystkie przygotowane atrakcje przysporzyły ich uczestnikom wiele radości. Chętnych nie brakowało, bo przez cały dzień mieliśmy na polanie niezły tłum. Szczególnie cieszyły nas osoby niezwiązane z harcerstwem, które dobre zdanie o nas poniosą szerzej do swoich rodzin i środowisk.

A atrakcje?

Na zajęciach Harcerskiej Poczty Polowej nr działającej przy 100 PDH młodzież własnoręcznie wykonywała koperty, stemplowały listy i obsługiwały łącznicę telefoniczną. Kto trafił na „Dwór króla Bolesława Chrobrego” zakosztował walki na miecze, strzelania z

łuku, dworskiej etykiety, królewskich labiryntów. Tuż obok harcerze byli pionkami w wielkiej grze planszowej, a dalej bawili się sporych rozmiarów Twisterem.

Po drugiej stronie polany rozłożyła się indiańska wioska, gdzie squaw malowały gościom twarze, a chętni próbowali swoich sił w łapaniu byka na lasso i innych testach sprawnościowych. Kto zaliczył ich odpowiednio dużo otrzymywał pióropusz ze swoim pierwszym piórem. Tuż obok rozstawiło się przenośne laboratorium. Zuchy (i nie tylko) miały szeroko otwarte oczy, kiedy widziały jak „osolona” woda „pożarła” folię aluminiową. I jak jeden z roztworów zmieniał barwę – najpierw był herbaciany, potem przezroczysty, niebieski, a w końcu zielony i czerwony. I jak żelowy misiek spowodował w probówce niezły wybuch i płomienie.

Miejscem na wspomnienia i podsumowania były wystawy w namiotach, gdzie każde środowisko prezentowało swoją historię. Kroniki, stare zdjęcia, dyplomy, puchary. Dorośli oglądali te wystawy i odnajdywali się na starych fotografiach, bo tak jak ich dzieci należeli do tej samej drużyny.

Zakończeniem dnia pełnego atrakcji był Jeżycki Harcerski Bieg Nocny SOWA. Trasa wiodła przez najbardziej charakterystyczne i popularne punkty dzielnicy i historyczne miejsca.

Okazją do wspomnień i podsumowań była wystawa, na której można było obejrzeć najstarsze zdjęcia i kroniki, które pokazują w jakich warunkach powstawało harcerstwo na naszym terenie i jak wyglądało się przez ostatnie 100 lat. I można to od razu porównać ze współczesnością, bo tuż obok wystawione są aktualne zdjęcia naszych drużyn z obozów, rajdów i biwaków.

Obchody naszego jubileuszu to nie tylko festyn i wystawa. Już w lutym zorganizowaliśmy honorową zbiórkę krwi w siedzibie naszego hufca. Następną imprezą były Mistrzostwa Poznania Harcerzy w Biegach Przełajowych o puchar Komendanta Hufca, które odbyły się 2 marca. 5 km trasa wiodła dookoła jeziora Rusałka, które leży z samym centrum naszej dzielnicy. Zawody odbyły się przy okazji ogólnopolskiej akcji Z Biegiem Natury.

 

opracowanie: hm. Maciej Siwiński

zdjęcia: Klementyna Michalska, Jarosław Zimniak, Janusz Wolski

 

zapraszamy do galerii